Waza z porcelany Al Buio Fornasetti Czarna

Bitossi Ceramiche

6 600,00 zł brutto

-100,00 zł

6 700,00 zł

Ensure an artistic appearance in the home with this Al Buio vase from Fornasetti. Adorned with a quirky image in blue tones, this luxurious vase is the perfect decorative touch in any interior. Perfect for placing on a dining table, windowsill or side surface, team with complementing pieces available separately to complete the look.

Wysokość.H 30
Motyw Ludzie
Materiał Porcelana
Kolor Czarny

Produkt dostępny w magazynie.

Wysyłka w 24H

1 Przedmiot

Ensure an artistic appearance in the home with this Al Buio vase from Fornasetti. Adorned with a quirky image in blue tones, this luxurious vase is the perfect decorative touch in any interior. Perfect for placing on a dining table, windowsill or side surface, team with complementing pieces available separately to complete the look. Expertly handcrafted in Italy, each piece has been created using the rigorous techniques deployed in the brand’s very first designs made by Piero Fornasetti himself, a tradition which has been revived and continued by his son Barnaba.

  • Decorative vase
  • Material: porcelain
  • Dimensions: H30cm
  • Black tones
  • A celebration of the brand’s rich visual heritage
  • Expertly handcrafted in Italy
  • Using the brand’s longstanding techniques

Malarz, rzeźbiarz, dekorator wnętrz, wydawca książek.

Jest takie zdjęcie: mężczyzna w białej koszuli i fularze trzyma nad głową tacę, z której spogląda dwoje oczu. On to Piero Fornasetti. A hipnotyzujące spojrzenie należy do włoskiej śpiewaczki Liny Cavalieri. Na początku XX wieku diwa okrzyknięta została najpiękniejszą kobietą świata. Piero po raz pierwszy zobaczył ją, kartkując starą francuską gazetę. I choć od dawna już nie żyła, została jego muzą – projektanta zachwyciła klasyczna uroda artystki. Odtąd różnymi minami i grymasami Liny (trzysta pięćdziesiąt wariacji) zdobił prawie każdy swój projekt – dziewczyna o przenikliwym spojrzeniu stała się najsłynniejszym dekoracyjnym motywem świata!


Cavalieri była bodaj pierwszą pin-up girl – zauroczeni chłopcy przypinali jej zdjęcia nad pryczą w koszarach. Do dziś niewiele się zmieniło. Też zdobi ściany, choć nie u wojaków. Linę–kurtyzanę, Linę–clowna, Linę–wenecjankę z kokieteryjną maską na twarzy zobaczymy w loftach i mieszczańskich rezydencjach. Na tapetach, poduszkach i porcelanie. Czasem mrugnie do nas okiem, czasem pokaże język.


Ktoś skrupulatny policzył, że Fornasetti zrobił przeszło jedenaście tysięcy przedmiotów i mebli. Malarz, rzeźbiarz, dekorator wnętrz, wydawca książek. Kiedy był jeszcze studentem, profesorowie na mediolańskiej Akademii Sztuk Pięknych nie wróżyli mu świetlanej przyszłości i po dwóch latach wyrzucili z uczelni – podobno za brak subordynacji i niepodporządkowanie się regułom. Piero przedstawiał własną wersję wydarzeń. – Nie uczyli mnie tego, czego chciałem, na przykład, jak rysować akty. A przecież, żeby zostać dobrym dizajnerem, żeby zaprojektować budynek czy samochód, trzeba umieć narysować nagie ciało.


Co do jednego profesorowie mieli jednak rację – Fornasetti zawsze działał inaczej niż wszyscy. Nie chciał stworzyć marki, bo uważał, że „ludzie mają zwyczaj kupować metki, a nie rzeczy piękne”. Nie chciał sukcesu, bo mawiał, że „artysta, któremu zależy na popularności, przestaje być artystą”. Nawet nie chciał być Włochem, bo „Włosi przypisują ludzi do regionów, prowincji i przyklejają im etykietki”. Ale życie zdecydowało inaczej. Kupuje się „Fornasettiego”, nie tapetę, a rodacy traktują go jak narodowego bohatera. Mimo to Piero do końca życia pozostał skromny (zmarł w 1988 roku).


 – Tłumaczę sny – mawiał i tworzył rzeczy pełne magii i niedomówień. Oprócz Liny Cavalieri na tkaninach pojawiał się Pierrot i karty tarota, na filiżankach słońce, księżyc i dłonie, na meblach fasady renesansowych kamienic.


Dziś dzieło Piera z powodzeniem kontynuuje syn, Barnaba Fornasetti, i pilnuje, by, tak jak za życia ojca, wszystkie rzeczy były robione ręcznie. Sam również projektuje. Inspiracje? Tych nie musi szukać daleko. Rodzinny dom w mediolańskiej dzielnicy Citta Studi był dla jego taty swoistym laboratorium, gdzie eksperymentował z dekorami i kolorami. Z biegiem lat ściany zapełniły się freskami, witryny kolejnymi serwisami, w pokojach stanęły kredensy i krzesła. Szkoda, że domu Fornasettich nie można zwiedzać – to dopiero byłaby podróż w krainę czarów. 

Tekst: Monika Utnik-Strugała
Fotografie: Andreas von Einsiedel/East News, www.fornasetti.com, Impresje home collection (przedstawiciel Cole & Son w Polsce), Rosenthal 
Kontakt: Tapety kupimy w sklepach Impresje home collection, Galeria Wnętrza i Rosenthal. Meble – w sklepie marki Fornasetti na Corso Matteotti w Mediolanie. Porcelanę – w sklepach Rosenthala (uwaga: kolekcja talerzy została wyczerpana, dostępna tylko na aukcjach sztuki). 
 

Piero Fornasetti

The centenary of Piero Fornasetti’s birth gives me lots of ideas… I could spend the whole day writing on the incredible wide production of this Italian maestro! But – as we use to say – a picture is worth a thousand words, so, feast your eyes whit this gallery from the great milanese exhibition “Piero Fornasetti: 100 years of practical madness “. And keep on reading this post: I am going to tell you the real truth on the face by which Fornasetti was obsessed.

Więcej

Produkty powiązane